Tomasz Zygadło: była w nim poznańska rzetelność

źródło: filmpolski.pl

źródło: filmpolski.pl

Reżyser Tomasz Zygadło wielokrotnie współpracował z Romanem Wilhelmim. Do wspólnych realizacji należą spektakle Teatru Telewizji: „Lęki poranne” (1978), „Bella” (1980), a także filmy „Ćma” (1980) i „Odwet” (1982).

Jak wyglądało Pana pierwsze spotkanie z Wilhelmim?

To był palec boży. Chciałem zrobić „Lęki poranne” i wiedziałem, że tylko on to może zagrać, nie miałem żadnych innych kontrkandydatów. Romana oczywiście znałem z wielu ról, np. Olgierda z „Czterech pancernych” czy Maziarza z „Zaklętego dworu”. Był znakomity, ale pomyślałem, że mógłby zagrać coś bardziej dramatycznego u mnie. Spotkaliśmy się, rozmawialiśmy o „Lękach porannych” Grochowiaka.  W tym spotkaniu, naszym zderzeniu, było coś metafizycznego.

(więcej…)

Share on Facebook

Wywiad z Marcinem Rychcikiem

rychcik

żródło: www.teatr-rozrywki.pl

Wywiad dla „Wysokich obcasów”

W swojej książce nazywa Pan Wilhelmiego mistrzem. Co to znaczy?

Że go podziwiam, że chciałbym się do niego zbliżyć…

Być taki jak on?

Taki jak on rodzi się raz.

Taki wielki?

Wielki, ale przede wszystkim inny.

(więcej…)

Share on Facebook

Mongolska gwiazda filmowa cz. 1

reka Kilka anegdot, które opowiadają jego koledzy i koleżanki ze sceny pokazuje jakim był nietuzinkowym człowiekiem, po prostu jak mawiał o sobie największą… mongolską gwiazdą filmową.

Joanna Jędryka:

* Swemu synowi Rafałowi wbił do głowy taką opowieść. „Rafciu zapamiętaj sobie jedno. Twój tatuś ma bardzo ciężkie życie. Tylko praca i dom, praca i dom. Nuda, szarzyzna.” Pojętne pachole zapamiętało tamte słowa i gdy tylko przychodzili goście i pytali o Romka, jego pierworodny powtarzał z dumą: „Tatuś to ma baldzo cięzkie zycie, tylko placa i dom, placa i dom. Nuda, sazyzna”.

(więcej…)

Share on Facebook