
Tragiczna historia miłosna sfilmowana na podstawie noweli Marii Szuleckiej to jedna z pierwszych tak ważnych ról w filmowej karierze Romana Wilhelmiego grającego Staszka Stosinę. Film opowiada historię Kulawej Bronki, córki aktywisty spółdzielczego i partyjnego, oraz Staszka, niepokornego młodzieńca, który po powrocie z więzienia na wieś stwierdza, że jego dawna miłość, Ulka nawiązała romans z wiejskim nauczycielem Edkiem. (więcej…)
Share on Facebook
Rozmowa z Mirosławą Sikorską, autorką filmu „Podróże w czasie” o Romanie Wilhelmim.
Ten film warto zobaczyć chociażby dla dwóch łotrów granych przez Romana Wilhelmiego i Marka Walczewskiego. „Dzieje Grzechu” według Stefana Żeromskiego wyreżyserował w 1975 roku Walerian Borowczyk i choć główne role kreują tam Grażyna Długołęcka, Jerzy Zelnik i Olgierd Łukaszewicz, to wzrok przykuwają odtwórcy postaci Płazy-Spławskiego i Antoniego Pochronia – patrzy się z takim samym podziwem co odrazą.
Rzadko wymieniana w oficjalnych biografiach aktora, pierwsza, główna rola – 15 letniego Janka Podgórskiego, który przyjechał ze wsi i rozpoczął pracę w fabryce w Warszawie. Na swojej drodze chłopak spotyka warszawskich chuliganów, którzy zamiast budować Polskę ludową wolą cwaniakować, grać w gałę, pić wódkę i napadać.
W 1967 roku Wilhelmi zagrał niewielką rolę mata Franciszka Bartoszaka w filmie Stanisława Różewicza „Westerplatte”. Jako żołnierz Marynarki Wojennej, w sytuacji w której obrońcy Westerplatte zostali odcięci od dowództwa chce płynąć do Gdyni z prośbą o pomoc. Major Sucharski nie zgadza się na jego propozycję.
Kilka anegdot, które opowiadają jego koledzy i koleżanki ze sceny pokazuje jakim był nietuzinkowym człowiekiem, po prostu jak mawiał o sobie największą… mongolską gwiazdą filmową.
Roman Wilhelmi długo był pamiętany właśnie a tej roli – dowódcy czołgu „Rudy” z serialu telewizyjnego „Czterej pancerni i pies”. W filmie postać ta pojawiła się w pierwszych sześciu odcinkach. Narodowość Olgierda nie jest jednoznacznie określona. W pierwszym odcinku „Załoga” Jankowi i Gustlikowi przedstawia się jako osoba, delegowana by „szkolić sojuszników”. W drugim odcinku „Radość i gorycz” u przypadkowo poznanej nauczycielki dowiaduje się o swoich prawdopodobnych polskich korzeniach – wedle tej wersji jest wnukiem polskiego zesłańca z 1863. W odcinku czwartym „Psi pazur” na propozycję zrezygnowania z pewnej misji, która toczy się „na naszej ziemi” (czyli w Polsce), oświadcza rozmówcy „A czy to ja jestem gorszy Polak od Ciebie?”. Według książki nazywa się Wasyl Semen. Został zastrzelony pod Wejherowem. (Za Wikipedią)
Filmy i seriale z udziałem Pańskiego ojca cieszą się dużą popularnością, a postacie Dyzmy, Stanisława Anioła czy Olgierda Jarosza są znane także najmłodszym widzom, którzy zaczęli oglądać filmy już po śmierci Wilhelmiego. Na czym, Pana zdaniem, polega jego „siła” z czego może wynikać ta wciąż niegasnąca popularność?