Miał papiery na gwiazdę

Romuald Grząślewicz
Foto: Krzysztof Styszyński

O swoich spotkaniach z Romanem Wilhelmim opowiada Romuald Grząślewicz, prezes Fundacji sceny na piętrze Tespis, która jest organizatorem poznańskich Dni poświęconych pamięci wybitnego aktora.

Gdzie spotkali się Panowie po raz pierwszy?

- Sięgnąłem pamięcią do lat 80., ponieważ przelotne spotkanie stanowiło początek z mojej strony bardzo ważnej znajomości. To było w Poznaniu, kiedy Roman Wilhelmi miał próby do Emigrantów z reżyserii Krzysztofa Załuskiego. Po latach, kiedy doszło do spotkania zaaranżowanego przez Zdzisława Wardejna w marcu 1991 roku w Hotelu Nauczycielskim próbowałem w pierwszych zdaniach przypomnieć to nasze pierwsze zetknięcie sprzed lat. (więcej…)

Share on Facebook